AUTOR ARTYKUŁU

TOMASZ MALKOWSKI
PREZENTACJE: JAPOŃSKI MINIMAL POD KRAKOWEM
13 lutego 2013 | wyślij link
PREZENTACJE: JAPOŃSKI MINIMAL POD KRAKOWEM

Owalna siedziba agencji reklamowej „Yeti” to kolejna przełamująca schematy realizacja gliwickiej pracowni group_a architects. Zamiast banalnej hali produkcyjno-biurowej powstała introwertyczna i minimalistyczna bryła, która rozpływa się w krajobrazie

 

Stacja paliw czy budynek produkcyjno-biurowy – to tematy zdawałoby się mało interesujące dla architektów. Kojarzą się z banałem, powtarzalnością form i brakiem jakiekolwiek finezji –produkowane masowo są zazwyczaj tandetne i niegodne uwagi. Jednak młodzi śląscy architekci – Jacek Krych i Dariusz Gajewski prowadzący pracownię group a_architects potrafią w tych prozaicznych tematach wznieść się ponad przeciętność i wykrzesać z nich prawdziwą architekturę. Zasłynęli niecodziennym budynkiem stacji paliw w Sierczy pod Krakowem, za który otrzymali w 2010 roku Nagrodą im. Stanisława Witkiewicza przyznawaną za najlepsze, współczesne realizacje architektoniczne na terenie Małopolski. W ich ujęciu zamiast klocka powstał szklano-stalowy pawilon umieszczony na betonowym stylobacie. W tym roku znów zgarnęli prestiżowe krakowskie trofeum w kategorii obiektów użyteczności publicznej za projekt siedziby agencji reklamowej „Yeti”.  Jury doceniło „oryginalną propozycję kształtowania budynku biurowo-produkcyjnego przez stworzenie autonomicznej przestrzeni wewnętrznej, zamkniętej w formie prowadzącej dialog z otoczeniem”.

 

Hala nie-hala

Zmorą obrzeży Krakowa, jak i każdego wielkiego miasta w Polsce jest postępujący urban spawl  – główne trasy dojazdowe obrastają w przypadkowe magazyny, markety, składy budowlane, stacje benzynowe, motele. Przeskalowane obiekty różnego autoramentu budowane są wśród pól, degradują krajobraz okalających Kraków wsi. Nie wiadomo gdzie zaczyna się miasto… chaos pogłębiają krzykliwe reklamy i trywialność obiektów budowlanych, które nawet trudno nazwać architekturą. Właśnie w takim nie-miejscu powstała siedziba firmy „Yeti”, która specjalizuje się w obróbce tworzyw sztucznych, pleksi, opracowuje również prototypy gadżetów na potrzeby firm reklamowych. Obiekt zawiera halę produkcyjno-magazynową oraz część biurową. Zazwyczaj w naszym pejzażu przedstawia się to następująco – wielkiemu pudłu hali zbudowanej z płyt warstwowych towarzyszy doklejony budyneczek biurowy – najczęściej ten ostatni jest tym, gdzie architekt „może się wykazać”, co kończy się podkreśleniem wejścia głównego i kolorystycznym szaleństwem.

 

Zrealizowany obiekt w Kryspinowie już na pierwszy rzut oka wyłamuje się z tego schematu – bryła jest zwarta, z zewnątrz trudno domyślić się, gdzie kończy się część biurowa, a gdzie zaczyna hala – można się jedynie domyślać, że ta pierwsza jest za półprzeźroczystą ścianą. Architekci zintegrowali obie funkcje w jednej formie, co więcej odrzucili prostokreślność. Zaproponowali bryłę o planie zbliżonym do owalu, w zasadzie będącym równoległobokiem o wyoblonych narożnikach. Ścięcie ostrych krawędzi spowodowało optyczne zmniejszenia hali – wzrok płynie po elewacjach, niczym po kadłubie statku – budynek o powierzchni tysiąca metrów kw. wydaje się wręcz kameralny.

 

„Yeti” zbudowano z typowych materiałów – ściany warstwowej oraz płyt poliwęglanowych, jednak na łukowych wygiętych ścianach wzbudzają zupełnie inny odbiór. Architekci opowiadają, że musieli stoczyć walkę z wykonawcą, by uzyskać płynność wygięcia elewacji, a nie efekt łamanych ścian. Udało się znakomicie, nie widać złączenia płyt. Szara obła bryła zdaje się rozpływać w otoczeniu, przy pewnym świetle zlewa się ze stalowym niebem. Z daleka trudno nawet ocenić przeznaczenie obiektu – powstała hala, która tak bardzo wyłamuje się ze schematów, że tworzy nową typologię budynków przemysłowych – nie-hali.

 

Ściana z plastiku

Wyzwaniem było zbudowanie sporej ściany poliwęglanowej, która doświetla część biurową i główny hol komunikacyjny. Wybór tego materiału był celowym zamanifestowaniem przez architektów przedmiotu działalności firmy w bryle zewnętrznej. Elewacja na prawie połowie obwodu budynku, na odcinku przeszło 60 metrów, pokryta jest 9-komorowymi płytami poliwęglanowymi o wysokości 5,5 metrów każda. Nikt w Polsce nie zastosował tego materiału w takiej skali na tego typu krzywiźnie, także w Europie jest to realizacja bez precedensu. Architekci musieli opracować własny sytemu montażu, w tym kształtki dystansujące przymocowane od środka do stalowej konstrukcji, gdyż płyty mogą pracować – rozszerzać się bądź kurczyć nawet o 20 mm. Półprzezroczystą elewację zastosowano od strony wychodzącej na autostradę A-4 i węzeł Mirowski, dzięki temu rozświetlona wieczorem bryła może jak lampion wyróżniać obiekt z otoczenia i ułatwiać dojazd klientom. Z kolei w ciągu dnia przez poliwęglan sączy się do wnętrz miękkie, delikatne światło.

(…)

 

BUDYNEK „YETI” – AGENCJA  REKLAMY, Kryspinów, gmina Liszki pod Krakowem

Pracownia: Group_A Architects, Gliwice

Autorzy: główny projektant: arch. Jacek Krych, projektant: arch. Dariusz Gajewski

Współpraca autorska: arch. Klaudia Fiegler, student WA PŚ Michał Krawczyk; współpraca: student WA PŚ. Paweł Dadok

Projekt wnętrz: arch. Jacek Krych

Współpraca autorska: arch. Dariusz Gajewski, arch. Klaudia Fiegler, arch. Michał Krawczyk

Powierzchnia terenu: 4518 m2

Powierzchnia zabudowy: 1225 m2

Powierzchnia użytkowa: 1090 m2

Kubatura: 5453 m3

Projekt: 2010

Realizacja: 2011–2012

 

 

Prezentacja opublikowana została w nr 14 ARCH. Całość artykułu dostępna jest w drukowanej wersji magazynu – kontakt: archiwum(at)archsarp.pl

ARCH #57
STYCZEŃ/LUTY 2020
facebook