AUTOR ARTYKUŁU
MARTA A. URBAŃSKA
MAŁOPOLSKI OGRÓD SZTUKI – ARCHITEKTURA, SZTUKA, SUKCES I KONTEKST
9 lutego 2013 | wyślij link
MAŁOPOLSKI OGRÓD SZTUKI – ARCHITEKTURA, SZTUKA, SUKCES I KONTEKST

Otwarcie Małopolskiego Ogrodu Sztuki, przy ul. Rajskiej i Szujskiego w Krakowie, oczekiwane było przez mieszkańców miasta i województwa  od dawna – i to niecierpliwie. Były po temu powody, bo, jak twierdzi Krzysztof Ingarden, główny autor architektury obiektu (z Jackiem Ewý i zespołem),  Ogród Sztuki to przykład slow architecture – od rozstrzygnięcia konkursu w roku 2005 do inauguracji budowli upłynęło 7 lat.  Nie jest to wyjątek, ale zarazem bardzo rzadko się zdarza, aby nowy budynek, jego funkcja i architektura, powodowały tak wiele pozytywnych reakcji, jeszcze przed oddaniem do użytku. Ogród Sztuki otrzymał już doroczną nagrodę im. prof. Janusza Bogdanowskiego za najlepszą architekturę w Krakowie (…). W kilka tygodni po wielkim, dwudniowym otwarciu, (…) stwierdzić można, że dobrych, a wręcz entuzjastycznych recenzji dla Małopolskiego Ogrodu Sztuki jest coraz więcej. Co najciekawsze, to opinie nie tylko architektów, ludzi sztuki, krytyków, ale przede wszystkim publiczności, prawdziwy vox populi.

(…)

 

Odpowiedź na pytanie o powody świetnego przyjęcia Małopolskiego Ogrodu Sztuki  jest, moim zdaniem, dwojaka: po pierwsze tyczy powodu, potrzeby jego powstania, a po drugie – samej odpowiedzi architektonicznej na tę potrzebę. W pierwszym aspekcie najlepszego wyjaśnienia  udzielił pan Krzysztof Orzechowski, spiritus movens przedsięwzięcia, reżyser i dyrektor miejskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego, do którego Ogród Sztuki instytucjonalnie przynależy. W swym tekście do albumu „Małopolski Ogród Sztuki”, pisał: „Otóż wydaje mi się, że jesteśmy coś winni młodym ludziom, którzy po 1989 roku zostali pozbawieni ciągłości uczestnictwa w kulturze. Upadek dawnych autorytetów, fundamentalne i gwałtowne zmiany w światowej sztuce, wreszcie pułapki wszechogarniającej komercjalizacji były na tyle silne, że utrudniały zrozumienie tego, jak ważne dla wychowania młodego pokolenia są sztuka i kultura. Zajęci wprowadzaniem nowego ładu politycznego i gospodarczego nie zauważyliśmy, że u młodych ginie uwrażliwienie na piękno, potrzeba obcowania z dziełem artysty. Dzisiaj trzeba im spłacić dług, przywrócić przestrzeń kultury. Nie na zasadach kontynuowania i wpajania dawnych wartości, ale na ich warunkach, z wykorzystaniem narzędzi, które są przez nich oswojone i nie narzucają naszej estetyki. Takim miejscem <<dla nich>>, nowocześnie wyposażonym, ma być Małopolski Ogród Sztuki.”

(…)

 

Małopolski Ogród Sztuki  wypełnia zadanie budynku użyteczności publicznej – i co więcej, generuje piękną przestrzeń publiczną, zgodnie z życzeniem pomysłodawców.

(…)

 

W trakcie ceremonii otwarcia,  ozdobionej, jak przystało, nastrojową multimedialną projekcją autorstwa Aleksandra Janickiego, doskonałymi koncertami młodej Orkiestry Akademii Beethovenowskiej pod batutą samego maestro Pendereckiego, (…) liczni mówcy wyrażali niekłamaną radość z powstania nowej,  świetnie się zapowiadającej instytucji.  Mam wrażenie, że w tak doskonale zaprojektowanej architekturze (…) rzecz musi się udać.

 

Ogród Sztuki musi wydawać owoce – zwłaszcza, że grono chętnych do jego kultywowania jest liczne. Co więcej, bardzo liczne jest grono zainteresowanych, przyszłych czytelników i widzów mediateki. W dobie powszechnego obowiązywania prawa sformułowanego przez genialnego Stanisława Lema (przypomnijmy pokrótce: A) nikt nic nie czyta; B) jeśli czyta, nic nie rozumie; C) jeśli czyta i rozumie, natychmiast zapomina), to prawdziwa sensacja! Tym bardziej – brawa dla inicjatorów, mecenasów, twórców instytucji – i przede wszystkim dla architektów. Udała się im prawdziwa – Sztuka.

 

 

Cały artykuł dr arch. Marty Urbańskiej wraz z prezentacją Małopolskiego Ogrodu Sztuki –  w 15 numerze magazynu ARCH – do kupienia w salonach EMPiK i najlepszych księgarniach ! 



 

ARCH #57
STYCZEŃ/LUTY 2020
facebook