AUTOR ARTYKUŁU
ANNA CYMER
Neave Brown, wrażliwy modernista
7 maja 2018 | wyślij link
Neave Brown, wrażliwy modernista

RIBA Royal Gold Medal, najwyższe odznaczenie, jakie w Wielkiej Brytanii może otrzymać architekt, jesienią 2017 roku roku trafiło do rąk Neave’a Browna, autora kilku zbudowanych w latach 70. osiedli mieszkaniowych. Dlaczego po pół wieku ich nietypowe formy znów stają się inspirujące?

Zaha Hadid, Peter Zumthor, David Chipperfield, Herzog & de Meuron, Rem Koolhaas, Jean Nouvel, Frank Gehry, Oscar Niemeyer, Tadao Ando – to nazwiska niektórych laureatów Królewskiego Złotego Medalu (Royal Gold Medal), przyznawanego w imieniu brytyjskiej monarchii przez Royal Institute of British Architects (RIBA). Lista posiadaczy tego niezwykle cennego odznaczenia od lat 90. zdominowana jest przez starchitektów wielkie gwiazdy światowej architektury. W statucie nagrody zapisano, że należy się ona architektom, którzy – pośrednio lub bezpośrednio, ale w bardzo znaczący i wyraźny sposób wpłynęli na rozwój architektury, których działalność odcisnęła piętno na tej dziedzinie ludzkiej twórczości. Przez ostatnie 20 – znakomita większość medali trafiła jednak przede wszystkim do rąk projektantów głośnych, sławnych, których dorobek szeroko opisywano. Za wyjątki można uznać nagrodzenie w 1999 roku miasta Barcelona, które przeszło w latach 90. gigantyczną urbanistyczną przemianę (i do dziś jest stawiane za wzór w podobnych przedsięwzięciach), czy laur dla utopijnej grupy Archigram (przyznany w 2002 roku), wojującej z establishmentem, proponującej zupełnie szalone, ale ściśle związane z przemianami społecznymi, technologicznymi, ekonomicznymi koncepcje architektoniczne i urbanistyczne. (…)

RIBA Royal Gold Medal 2018 trafił do rąk Neave’a Browna, 88-letniego architekta, którego niemal cały dorobek skoncentrowany był wokół spraw mieszkalnictwa (Brown odebrał medal w październiku 2017 roku, zmarł 9 stycznia 2018 roku). W latach 60. i 70. Brown zaprojektował kilka osiedli, które znacząco różniły się od ówcześnie obowiązującego standardu, a których formy wynikały przede wszystkim z idei, że osiedle nie ma być tylko zbiorem mieszkań, ale przestrzenią jednoczącą lokalną społeczność. O ile taka postawa, odznaczająca się sporą społeczną wrażliwością, nie była niczym nowym – stanowiła wszak fundament modernizmu w ogóle – formy, w jakie ubrał ją Neave Brown godne są uwagi.

Neave Brown urodził się w 1929 roku w Utica, w stanie Nowy Jork. Matka przyszłego architekta była Amerykanką, ojciec – Brytyjczykiem. Do czasu studiów Brown mieszkał w USA, zawodowe wykształcenie zdobył w Architectural Association School of Architecture w Londynie (była to prywatna szkoła, skoncentrowana przede wszystkim na nauczaniu idei modernizmu). Tuż po studiach zaczął pracę w biurze Lyons, Israel and Ellis, które wspominał bardzo dobrze. „To było najlepsze miejsce do nauczenia się tego, jak się buduje budynki” – mówił. W 1963 roku założył własną praktykę, a niedługo później rozpoczął współpracę z instytucjami, zajmującymi się budowaniem osiedli mieszkaniowych. (…)
W Wielkiej Brytanii, która podobnie jak pozostałe kraje europejskie od 1945 roku doświadczała stale rosnącego napływu nowych mieszkańców do miast, w latach 60. wdrożono szereg projektów, mających na celu zbudowanie jak największej liczby nowych mieszkań. Nietrudno się domyślić, że musiały być one raczej tanie i budowane szybko (analogiczne zjawisko, mimo wszystkich różnic w sytuacji politycznej czy ekonomicznej, występowało w Polsce). Neave Brown stał się jednym z tych architektów, których projekty były odpowiedzią na głód mieszkań. Od pozostałych różniło go jednak podejście do funkcji, jakie powinno pełnić osiedle i budynek mieszkalny. Brown nie projektował bloków dla setek rodzin ani wysokościowców, które przeważały wówczas wśród podobnych inwestycji.

„W czasach, gdy społeczny wymiar architektury znów staje się ważnym tematem, trudno nie przywołać postaci Neave’a Browna, który w swoich projektach, a szczególnie w zespole urbanistycznym Alexandra Road, opracował model architektury nie tylko wybitnej w swojej formie, ale też głęboko zakorzenionej zarówno w relacjach społecznych, które wspiera, jak i w tkance miejskiej, którą wzmacnia” – pisał przy okazji wręczenia Brownowi RIBA Royal Gold Medal brytyjski historyk architektury, Mark Swenarton. Wspomniane przez niego osiedle Alexandra Road Neave Brown zaprojektował w 1968 roku; domy powstały w latach 1972-1978. Osiedle jest wynikiem współpracy architekta z Camden Council, radą dzielnicy Camden w Londynie, która na swoim terenie chciała zbudować osiedle z dostępnymi, niedrogimi mieszkaniami. Jak podkreślał sam Brown, osiedle Alexandra Road miało być „kawałkiem miasta”, wielofunkcyjną przestrzenią, a nie sypialnią. W zwartym kompleksie zabudowy Brown umieścił razem mieszkania, sklepy, punkty usługowe, przedszkole, dom kultury, ośrodek dla dzieci i młodzieży z kłopotami w nauce oraz dla niepełnosprawnych. Razem z osiedlem na jego terenie powstał też publiczny park.
Osiedle Alexandra Road utrzymane jest w stylistyce brutalizmu – szare, chropowate powierzchnie betonu są jedyną „ozdobą” elewacji tarasowo ukształtowanych budynków. Osiedle – to wąski, długi, wygięty w łuk ciąg zabudowy, który ma formę dwóch postawionych naprzeciwko siebie wzdłuż pieszego pasażu ciągów kilkukondygnacyjnych budynków, w których zmieściło się ponad 500 lokali mieszkalnych. Brown uważał, że tradycyjne bloki nie służą tworzeniu społeczności, chciał, aby każde mieszkanie miało bezpośrednie wyjście na ulicę oraz wizualny kontakt z otaczającą dom przestrzenią publiczną, ulicą, pasażem, ciągiem komunikacyjnym. Drugim ważnym dla architekta elementem każdego mieszkania były taras lub balkon z widokiem na… niebo. Stąd tarasowy układ domów w Alexandra Road, umożliwiający spełnienie obu tych warunków, przy jednoczesnym zapewnieniu lokatorom poczucia prywatności.

Neave Brown, wspominając lata studiów, opowiadał, że razem z kolegami uwielbiali modernizm i Le Corbusiera, inspirowali się nim, jednak chcieli projektować nieco inaczej. Uważali, że corbusierowskie „maszyny do mieszkania” nie są przyjazne ludziom. Szanując dorobek i wizje wielkiego modernisty, pragnęli budować tak, aby domy zachowywały ludzką skalę, pozwalały czuć się w nich swobodnie i bezpiecznie.
We współpracy z Camden Council Neave Brown zaprojektował także osiedle Dunboyne Road Estate (Fleet Road), oddane do użytku rok wcześniej, niż Alexandra Road. I znów powstał kameralny zespół tarasowo ukształtowanych domów, pod którymi ukryto podziemne garaże. 71 domom towarzyszyły sklepy oraz sporo zieleni. Dunboyne Road Estate ma „klasyczny’ sposób wykończenia, tynkowane ściany, kamienne i ceramiczne posadzki. Przy nim betonowy, surowy kompleks Alexandra Road jest o wiele bardziej wyrazisty. Niczym kanion z betonu, osiedle do dziś urzeka  futurystyczną formą, niepodobną do żadnego innego obiektu mieszkalnego. (…)
Wszystkie trzy londyńskie realizacje Neave’a Browna jeszcze za jego życia zostały wpisane na listę zabytków. Uczyniło go to pierwszym w historii architektem, którego wszystkie brytyjskie realizacje objęto ochroną konserwatorską. Dlaczego Brown zbudował w Wielkiej Brytanii tylko trzy osiedla? Zaledwie rok po zakończeniu budowy osiedla Alexandra Road premierem kraju została Margaret Thatcher, a jej rząd obciął finansowanie budownictwa mieszkaniowego. Ponadto Browna spotkała krytyka za zbyt wysokie koszty budowy osiedla Alexandra Road. Architekt miał problemy z pozyskaniem zamówień, w końcu wyprowadził się z rodziną Niemiec, gdzie został nauczycielem akademickim. Szansę na powrót do zawodu dali mu Holendrzy: w 1995 roku zaprojektował duży kompleks mieszkalno-handlowo-hotelowy Zwolestraat w Hadze, w 2002 zaś – osiedle Smalle Haven w Eindhoven.

Choć dorobek Neave’a Browna jest dość skromny, przyznanie mu Złotego Medalu RIBA nie jest dziełem przypadku. Architekt, który całe życie promował ideę przyjaznego, humanistycznego budownictwa socjalnego dziś znów godzien jest wysłuchania. Londyn zmaga się z coraz większymi problemami mieszkaniowymi – w wyniku spekulacji, gentryfikacji i wielu niekorzystnych dla ludzi przemian w światowej ekonomii ceny lokali w angielskiej stolicy wzrosły tak, że dziś normalnie zarabiającej osoby nie stać na mieszkanie w mieście. Coraz głośniej mówi się o konieczności budowy tanich osiedli, o potrzebie pomocy władz państwa czy miasta w rozwoju mieszkalnictwa. Brown wiele razy mówił o tym, że żaden deweloper ani prywatny inwestor nie zbuduje osiedla dostępnego finansowo i naprawdę przyjaznego ludziom, bo nie stoi to w jego interesie. Tylko fundusze publiczne mogą zapewnić mieszkania tym mniej lub średnio zarabiającym. Co więcej, tylko w takich przypadkach jest szansa na realizację projektów wartościowych także pod względem formy – architektury i urbanistyki. Brytyjczycy zdecydowali się docenić twórczość może kontrowersyjną stylistycznie, ale niezwykle wartościową społecznie. Nagrodzili architekta, który wiele razy wyraźnie potępiał oddanie spraw architektury, szczególnie mieszkaniowej, w ręce deweloperów. Wydaje się, że dziś warto, aby taki głos był słyszalny także poza Londynem…

 

 

Cały artykuł w #46 ARCH.

 

Alexandra Road Estate, Camden, London: the north-east end with block B on the left and block A on the right

Alexandra Road Estate, Camden, London: the north-east end with block B on the left and block A on the right

ARCH #50
LISTOPAD/GRUDZIEŃ 2018
facebook