AUTOR ARTYKUŁU
ANNA CYMER
RZEŹBIARZ W MIEŚCIE
2 lipca 2017 | wyślij link
RZEŹBIARZ W MIEŚCIE

 

Aby streścić najważniejsze przemiany w polskiej rzeźbie drugiej połowy XX wieku i jej najciekawsze realizacje – wystarczy przyjrzeć się artystycznemu życiorysowi Jerzego Jarnuszkiewicza. Dorobek tego wybitnego artysty przypominała niedawno warszawska Zachęta.

 

Trwająca od stycznia do kwietnia 2017 roku wystawa przypomniała dorobek wybitnego XX-wiecznego rzeźbiarza, Jerzego Jarnuszkiewicza. Zróżnicowana, rozproszona i niesprawiedliwie nieco zapomniana twórczość tego artysty – mieści w sobie zarówno powszechnie rozpoznawalne, wręcz ikoniczne dzieła rzeźbiarskie, jak i kameralne, prywatne, drobne realizacje.  „(…) dar manualny, łatwość rysunku i zmysłowa potrzeba pracy w materii sprawią, że przez całe życie z równą swobodą będzie się wypowiadał w rysunku, grafice, exlibrisie, medalu, drobnych formach rzeźbiarskich, abstrakcyjnych i realistycznych monumentach. Oraz — co u „nowoczesnego artysty” rzadkie — w dziełach motywowanych duchowo, religijnie i służących potrzebom pobożności i liturgii” – pisze o twórczości Jerzego Jarnuszkiewicza kurator wystawy, Waldemar Baraniewski.

W warszawskiej Zachęcie zaprezentowano prace z całego okresu działalności rzeźbiarza, dzięki czemu widzowie łatwo mogli dostrzec, jak w tym jednym twórczym życiorysie zawierają się wszystkie ważne przemiany, zachodzące w polskiej sztuce i kulturze drugiej połowy XX wieku. Od socrealizmu, poprzez nowoczesne formy ekspresyjne i zgeometryzowaną abstrakcję, aż po rzeźbę religijną – w każdej z tych dziedzin Jarnuszkiewicz pokazał niezwykły kunszt i talent. Ale dorobek tego artysty wart uwagi jest także z innego powodu – wiele razy w swoim życiu Jerzy Jarnuszkiewicz współpracował z architektami, tworzył rzeźby bądź ściśle powiązane z budynkami, bądź przeznaczone do przestrzeni publicznych, terenów miejskich. Nie był to jedyny obszar jego zainteresowań, ale w gronie posługujących się w tamtym czasie rzeźbiarskim medium artystów – Jerzy Jarnuszkiewicz wyróżnia się niezwykłym zrozumieniem relacji rzeźby z otaczającą ją przestrzenią lub budowlą.

 

Z architektami – Jerzy Jarnuszkiewicz zaczął współpracować bardzo wcześnie – bo już pod koniec lat 40. Rzeźbiarz w latach 30. kształcił się w Instytucie Sztuk Plastycznych w Krakowie, w 1939 roku otrzymał dyplom w Miejskiej Szkole Sztuk Zdobniczych w Warszawie, po wojnie studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Jeszcze jako student, w 1947 roku Jarnuszkiewicz zaprojektował płaskorzeźby, do dziś zdobiące elewacje kamienicy na ul. Katowickiej na Saskiej Kępie czy przedszkola na Mariensztacie. Artysta jest także autorem figur dzieci przy fontannie na mariensztackim Rynku. Zintegrowane z budynkami – wszystkie powstały niejako na potrzeby architektury; są wynikiem współpracy rzeźbiarza z Biurem Odbudowy Stolicy. Stylistycznie mogą nasuwać skojarzenia ze sztuką lat 30. z jej rysunkowym, graficznym charakterem, pewnym uproszczeniem form.

Kolejną rzeźbiarską realizacją Jarnuszkiewicza, która jest ściśle związana z architektonicznym obiektem są dwie monumentalne grupy rzeźbiarskie na Cmentarzu Mauzoleum Żołnierzy  Radzieckich w Warszawie. Wizję całego mauzoleum jako położonego na skraju Pola Mokotowskiego założenia urbanistycznego opracował Bohdan Lachert – Jarnuszkiewicz zaprojektował potężne rzeźby żołnierzy, które ustawione na cokołach wyznaczają oś główną tej kompozycji krajobrazowej. Przy okazji wystawy w Zachęcie Waldemar Baraniewski przytaczał słowa Jarnuszkiewicza, który tak wspominał swoją pracę nad tymi rzeźbami: „Marzyłem wtedy o tematach heroicznych, zawierających doświadczenie spraw ostatecznych, czyli również śmierci, śmierci na wojnie. Pasjonowała mnie praca nad rzeźbą, której postać stojąca ma siedem metrów. I to, że rzeźbiąc głowę, będę stał niemal na jej barku. Mogę to nazwać doświadczeniem skali — wielkiej skali i jej konsekwencji. Musiałem wyciągać praktyczne wnioski na przykład z faktu, że rzeźby będą oglądane z daleka, że muszą być częścią zespołu urbanistycznego. Miała ta praca także swoje małe przyjemności, jak choćby odkrycie, że podeszwa buta też może być tematem rzeźby, że również musi mieć swoją ekspresję, swoją plastykę, swój sens, odniesienie”.

Mauzoleum wzniesiono w latach 1949-1950; figuratywne rzeźby stanowią tu integralną część kompozycji urbanistycznej, monumentalnego, osiowego założenia architektoniczno-krajobrazowego. Są realistyczne, bo mauzoleum powstało w okresie obowiązywania doktryny realizmu socjalistycznego, która tę stylistykę uznawała za jedyną właściwą dla sztuki. Na przełomie lat 40. i 50. Jarnuszkiewicz zmagał się z pewnego rodzaju kryzysem twórczym – tworzył realistyczne rzeźby, jednak wiedział, że nie jest to estetyka mu najbliższa. „Nie było mnie wtedy stać na zrobienie kroku naprzód i wyjście poza ograniczenia formalne […]. Instynktownie czułem, że moje rzeźbienie zaczyna być jedynie powtarzaniem kształtów” – wspominał. Mimo tych niepokojów jego prace z tamtego czasu wyróżniają się na tle innych: „Hutnik”, zaprojektowany dla socrealistycznego osiedla MDM w Warszawie – to jedna z najlepszych rzeźb, powstałych dla tego osiedla.

 

Gdy odwilż 1956 roku umożliwia artystom odejście od narzuconej stylistyki i rozwijanie własnych pomysłów formalnych, Jarnuszkiewicz zaczyna analizować przestrzeń jako część składową dzieła rzeźbiarskiego.

W 1958 roku rozstrzygnięty zostaje międzynarodowy konkurs na projekt Pomnika Ofiar Faszyzmu w Oświęcimiu. Jury pod kierownictwem Henry’ego Moore’a spośród 426 nadesłanych propozycji pierwszą nagrodę przyznaje projektowi, który Jarnuszkiewicz opracował wspólnie z Oskarem i Zofią Hansenami, Julianem Pałką, Edmundem Kupieckim, Lechosławem Rosińskim i Tadeuszem Plaskotą. Zespół Hansena chciał przeciąć na ukos teren obozu asfaltową drogą – i ją pozostawić jedynym miejscem, z którego zwiedzający patrzyliby na Auschwitz. Brama obozu miała zostać na zawsze zamknięta, a jego teren pozostawiony działaniom upływającego czasu i przyrody. Autorzy nie przewidywali wznoszenia tu tradycyjnie rozumianych miejsc pamięci, pomników, tworzenia budynków czy rzeźb, nie chcieli uzupełniać tego miejsca tworami materialnymi. „Wychodziliśmy z założenia, że to, co się tutaj stało – dziś, po dwudziestu latach, jest niewyobrażalne (…), że nie jest tego w stanie przekazać żadna najświetniejsza nawet i najbardziej dramatyczna w wyrazie rzeźba; że nie wystarczy tu nasz sąd, nasza ekspresja, nasze osobiste wzruszenie; że tylko to miejsce może świadczyć o sobie” – tak ideę pomnika w 1967 roku na łamach miesięcznika „Architektura” tłumaczył sam Jarnuszkiewicz. Ta wizja nie wprowadzania na teren obozu żadnych nowych znaków, symboli, nie dopowiadania treści czy nie pomagania w interpretacji, była na owe czasy niezwykle nowatorska. Na tyle, niestety, że mimo zwycięstwa w konkursie nie została nigdy zrealizowana. Praca przy projekcie pomnika w Oświęcimiu – to jeden z projektów Jarnuszkiewicza, w którym przekracza on tradycyjne rozróżnienie na architekturę, krajobraz i uzupełniające je elementy (w tym rzeźbę), priorytetowo traktując przestrzeń, otoczenie.

Jak pisze badacz twórczości rzeźbiarza – Waldemar Baraniewski – projekt pomnika w Oświęcimiu „był dla Jarnuszkiewicza wielką lekcją szacunku dla przestrzeni „naznaczonej”, stał się podstawą wypracowania nowej formy monumentu — myślenia o pomniku jako dziele współczesnej rzeźby definiowanym w skali architektury przestrzeni i emocji”. (…)

 

Cały artykuł w numerze 3(41).

ARCH #43
WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK 2017
facebook