AUTOR ARTYKUŁU
IRMA KOZINA
WIELKA SHU – KREATORKA WNĘTRZ DLA AMERYKAŃSKIEGO BIZNESU
14 lipca 2016 | wyślij link
WIELKA SHU –  KREATORKA WNĘTRZ DLA AMERYKAŃSKIEGO BIZNESU

 

O zawodowym powodzeniu Florence Schust – architektki i projektantki pochodzącej z Saginaw w Stanie Michigan – zadecydował przypadek. Jej ojciec był niemieckojęzycznym imigrantem w USA, w statystyce urzędowej Michigan odnotowano go jako superintendenta piekarni. Zmarł jeszcze zanim nazywana przez przyjaciół przezwiskiem Shu, uzdolniona plastycznie nastolatka wybrała szkołę, która w przyszłości pomogła jej rozwinąć talent projektowy. Po przedwczesnej śmierci ojca, prawny opiekun Florence zapisał ją do Kingswood School w Cranbrook. Ponieważ szkoła ta sąsiadowała z Cranbrook Academy of Art, otwarta na modernistyczne idee dziewczyna zainteresowała się budynkami kampusu tej artystycznej uczelni, wzniesionymi zaledwie kilka lat wcześniej przez Eliela Saarinena. Nawiązała kontakt z architektem, a zafascynowany entuzjazmem swej młodej wielbicielki, charyzmatyczny Fin na tyle się z nią zaprzyjaźnił, że właściwie ją adoptował. Shu stała się przybraną siostrą syna Eliela (słynnego Eero), była zabierana przez Saarinenów na wakacje do ich europejskiego domu w Hvitrask, a w latach 1934-1935 nawet studiowała architekturę w Cranbrook pod kierunkiem swojego „przybranego ojca”.

Stamtąd na kilka miesięcy przeniosła się jeszcze na studia urbanistyczne do Columbia University – a w latach 1936-1937 – razem z Charlesem Eamesem i Eero Saarinenem zajęła się z kolei eksperymentowaniem w zakresie form meblarskich. Na rok przed wybuchem drugiej wojny światowej wyjechała do Londynu, gdzie po raz pierwszy zainteresowała się poważniej dziedzictwem ideowym Bauhausu.

W 1940 r. wyjechała do Cambridge w Massachusetts i podjęła współpracę z Walterem Gropiusem oraz Marcelem Breuerem. Za ich poradą przeniosła się wkrótce do Chicago i podjęła studia u Ludwika Miesa van der Rohe w Armour Instiutute. W swej bogatej edukacyjnej wędrówce zdołała spotkać największe autorytety designu XX wieku, jednak pytana duchowych przewodników ze szczególnym sentymentem wspomina zwłaszcza dwie osoby: jej nauczycielkę z Kingswood – Rachel de Wolfe Raseman – absolwentkę wydziału architektury Cornell University, a także Eero Saarinena, jej przybranego brata, przyjaciela i powiernika. Roseman rozbudziła u nastoletniej Schust wrażliwość na architektoniczne piękno, natomiast Eero spędzał z nią mnóstwo czasu szkicując budowle starożytnej Grecji, Rzymu i Bizancjum, wyjaśniając jej szczegółowo cywilizacyjne znaczenie najwybitniejszych przykładów światowej architektury. Te lekcje starszego od niej o siedem lat architektonicznego giganta stanowiły solidną podstawę jej późniejszego działania.

 

Design jako biznes – początki firmy Knoll.

Niedługo po powrocie z Europy, Florence Schust otrzymała intratne zamówienie: niemiecki emigrant Hans Knoll poprosił ją o współpracę przy urządzaniu biura sekretarza wojny Henry’ego L. Stimsona. Hans był synem znanego producenta mebli z Niemiec, opuścił swój rodzinny kraj w 1938 r., najprawdopodobniej jako przeciwnik nazistowskiego reżimu. W 1943 r. aktywnie włączył się w działania antyhitlerowskie projektując meble do „wioski niemieckiej”, która służyła pilotom amerykańskim jako model do ćwiczenia celności ataków bombowych. Stosunkowo szybko Florence przekonała Knolla do reorganizacji jego stolarskiej firmy. Wprowadziła do produkcji nowe wzory, oparte na estetyce stylu międzynarodowego. Na tyle zaimponowała swojemu zleceniodawcy, że w 1946 r. poprosił Florence o rękę, przekazując jej jednocześnie połowę udziałów w założonym przez siebie przedsiębiorstwie. Wkładem, który wnosiła Schust, byli młodzi projektanci, zachęceni przez koleżankę po fachu do kreowania rozwiązań awangardowych, dobrze przyjmowanych przez amerykańskie środowiska biznesowe.

Od początku młoda pani Knollowa postawiła na design. Nawet samochód dostawczy firmy został na jej zlecenie oblepiony reklamami zaprojektowanymi przez zdolnego grafika Herberta Mattera. Logotyp nowo utworzonej spółki designersko-meblarskiej umieszczono też na dachu ciężarówki, by mogli go widzieć użytkownicy wyższych pięter w nowojorskich wieżowcach.

W założonym przez Shu zespole projektowym znaleźli się nieprzeciętnie utalentowani projektanci. Jej wieloletni druh Eero Saarinen zaprojektował dla Knolla całą serię mebli inspirowanych motywami organicznymi. Nawet Mies van der Rohe dał się nakłonić do przekazania firmie praw do produkcji kultowych już dzisiaj krzeseł z wystawy w Barcelonie.  (…)

 

Cały artykuł w numerze 4 (36) lipiec/sierpień 2016.

 

 

Zdjęcia © Courtesy of Knoll Inc.

 

ARCH #43
WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK 2017
facebook