AUTOR ARTYKUŁU
IRMA KOZINA
JANUSZ KANIEWSKI. ZAWÓD: PROJEKTANT SAMOCHODÓW
11 maja 2016 | wyślij link
JANUSZ KANIEWSKI. ZAWÓD: PROJEKTANT SAMOCHODÓW

Niezwykła pasja pięciolatka

Plasowany w czołówce najwybitniejszych polskich projektantów samochodów designer Janusz Kaniewski rozwinął w sobie entuzjazm dla motoryzacji już w wieku pięciu lat. Jego zawodową inicjacją było odwiedzenie wystawy urządzonej przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego, na której pokazano zminiaturyzowany model VOLVO 480.

Od tego momentu zaczęła się konsekwentna (przerwana, niestety, przedwcześnie!) kariera, której celem ostatecznym miało być poszukiwanie idealnego kształtu dla autostradowych wehikułów, zarówno tych małych, powstających na użytek przeciętnego Kowalskiego, jak też tych gigantycznych, transportujących wielotonowe ładunki na trasach obliczonych na tysiące kilometrów.

Poszczególne etapy kariery polskiego projektanta obejmowały żmudny proces edukacji, z pieczołowitym rozpracowywaniem zawiłości gramatycznych języków obcych, z wielogodzinnymi ćwiczeniami rysunkowymi, kształceniem z zakresu ergonomii oraz nabywaniem doświadczeń w zakresie rozpoznawania relacji i układów towarzyskich, ułatwiających poruszanie się w środowisku światowego designu.

Swoistym spełnieniem marzeń Kaniewskiego po okresie studiów architektonicznych w Warszawie stała się edukacja w Istituto Europeo di Design w Turynie na kierunku kształcącym w dziedzinie wzornictwa środków transportu, gdzie akademickim przewodnikiem Kaniewskiego został Carsten Astheimer – wykładowca dzielący pracę na uczelni z kierowaniem pracownią projektową studia Pininfarina.

Już jako student pierwszego roku Janusz Kaniewski udzielał się w Turynie zawodowo. Pracował w słynnym studio Di Camillo, realizującym głównie zlecenia dla firmy FIAT. Wkrótce Astheimer otworzył Mu drogę do Pininfariny. (…)

 

Stardesigner jako trybik w sprawnie funkcjonującym zespole.

Starając się o pracę w zespole projektowym Pininfarina, Kaniewski wyobrażał sobie zapewne, że niebawem stanie się jego solowym gwiazdorem. Tymczasem szybko zrozumiał, że współczesne projektowanie opiera się na pracy zespołowej.

Jako współuczestnik licznych projektów zajmował się m.in. wizualizacją projektu stadionu dla pewnego północnoafrykańskiego państwa, którego architektem był Francesco Ossola. By ożywić przygotowywaną prezentację wyszukał w internecie wersy w języku funkcjonującym w tym państwie, chcąc wprowadzić do projektu akcenty rodzime. Spędził potem całą noc na dworcu w Turynie, szukając osób, które przetłumaczyły mu znalezione w sieci wersety. Firma ostatecznie otrzymała zamówienie od afrykańskich zleceniodawców (zapewne także z uwagi na ten rodzimy akcent poetycki), a dworcowa akcja Polaka na długo stała się przedmiotem dowcipów wśród projektantów turyńskiego teamu.

Chociaż Kaniewski powrócił potem do Polski i założył własne studio, nigdy nie przestał współpracować z designerskim gigantem z Włoch. Zawsze mawiał, że gdy już raz zostanie się członkiem „rodziny” Pininfarina, to pozostaje się nim do końca. Toteż jeszcze w 2012 r. projektował kierownicę, deskę rozdzielczą i boczki samochodu, który miał być wprowadzony na rynek dopiero w 2015 r.

Wprawdzie w swej nadwiślańskiej ojczyźnie projektant nie mógł zbytnio liczyć na zlecenia w zakresie projektowania samochodów osobowych, to jednak udało Mu się zdobyć poważny kontrakt w dziedzinie krajowej motoryzacji: Jego studio zaprojektowało ciężarówki dla firmy SANITEC KOŁO, które jeżdżą po świecie jako mobilne sale ekspozycyjne. Ich naczepy zostały przekształcone w pomieszczenie wystawowo-szkoleniowe, z hydraulicznie sterowanymi kasetami i tarasem na dachu.

Na odwiedzających tę niecodzienną ekspozycję szczególne wrażenie robiły rozsuwane ściany naczepy, istotnie zwiększające przestrzeń wystawy, podłoga ze szlachetnego drewna, częściowo przeszklona i wypełniona podświetloną wodą oraz automatyczna winda z barem kawowym. Dwie wersje tego pojazdu podróżowały po całej Europie, pokonując tysiące kilometrów w celu promowania ceramicznych wyrobów łazienkowych renomowanego już dzisiaj polskiego producenta. (…)

 

Nadwiślański propagator designu społecznego

W swych działaniach Kaniewski nie ograniczał się jedynie do wykonywania prac projektowych dla różnorodnych zleceniodawców  – w wielu wystąpieniach publicznych propagował również pozytywny potencjał społecznikowski tkwiący w wykonywanym przez Niego zawodzie.

Zwracał uwagę na wieloaspektowe rozumienie profesji designera, podkreślając zwłaszcza rolę projektowania społecznego, w którym ten wspólnie z użytkownikami danej przestrzeni stara się ją przekształcać w taki sposób, by jej mieszkańcom żyło się lepiej.

Jego idee zjednały Mu przychylność i przyjaźń prezydenta Gdyni, który próbuje wprowadzać w życie sugestie Kaniewskiego, odnoszące się do polepszenia estetyki i użyteczności miejsc publicznych w tym nadmorskim mieście. (…)

 

 

Cały artykuł w numerze 3 (35) maj/czerwiec 2016.

 

 

 

ARCH #43
WRZESIEŃ/PAŹDZIERNIK 2017
facebook