AUTOR ARTYKUŁU
MACIEJ SKAZA
PRITZKER 2016|ALEJANDRO ARAVENA
29 lutego 2016 | wyślij link
PRITZKER 2016|ALEJANDRO ARAVENA

Trudno jest jednoznacznie wskazać, jakie kryteria determinują pracę jury Nagrody Pritzkera. Wśród laureatów „architektonicznego Nobla” są wszak twórcy tak różnorodni, jak: Frank O. Gehry (1989), Tadao Ando (1995), Zaha Hadid (2004), Peter Zumthor (2009), Shigeru Ban (2014), czy Frei Otto (2015). 13 stycznia 2016 roku do tego grona dołączył Alejandro Aravena. Pełniący funkcję Prezesa i Przewodniczącego Fundacji Hayatta – Tom Pritzker – uzasadniając tegoroczną nominację dla pierwszego laureata z Chile napisał: „Jury wybrało architekta, który pogłębia naszą wiedzę o tym, czym naprawdę jest wielki design. Alejandro Aravena zapoczątkował praktykę współpracy, której efektem są mocne dzieła architektury podejmujące równocześnie główne wyzwania jakie niesie ze sobą XXI wiek. Jego realizacje ukazują możliwość stworzenia ekonomicznej sposobności dla mniej uprzywilejowanych, łagodzą skutki klęsk żywiołowych, zmniejszają zużycie energii i tworzą przyjazną przestrzeń publiczną”.

Śledząc nominacje w kolejnych latach można dojść do bardzo logicznego wniosku, iż lista laureatów jest tak różnorodna, jak różnorodna jest nasza współczesna rzeczywistość. Czym zatem wyróżnia się tegoroczny laureat? Architekt, Chilijczyk, współtwórca firmy Elemental, kurator kolejnego Biennale Architektury w Wenecji. Czy to wszystko? Wszak tych kilka faktów, czy cech, nie może jeszcze przesądzać o wyborze laureata w przypadku tak prestiżowej nagrody. W odniesieniu do architekta winna to być po pierwsze twórczość! Ale w przypadku A. Araveny, to nie wyłącznie jego projekty i realizacje świadczą na korzyść tegorocznego werdyktu. Spoglądając na całość jego dokonań, również w sferach, które nie dotyczą li tylko architektonicznej formy, można dojść do wniosku, iż chilijski architekt jest „odpowiedzią” na pytanie o rolę architekta we współczesnym społeczeństwie. (…)

Przedstawiając postać laureata tegorocznej Nagrody Pritzkera nie można pominąć faktu, że Alejandro Aravena został mianowany kuratorem XV Międzynarodowego Biennale Architektury w Wenecji w 2016 roku. Prezes zarządu la Biennale di Venezia podkreślał, że koniecznym jest skupienie się na: „eksploracji nowej granicy, która obejmuje różne części świata i która ukazuje żywotność architektury zaangażowanej w dostarczanie konkretnych odpowiedzi na konkretne potrzeby […] Wśród architektów nowej generacji, Alejandro Aravena jest, naszym zdaniem tym, który najlepiej opisze tę rzeczywistość i podkreśli jej żywotność”. Po „wspólnym gruncie” Davida Chipperfielda, „fundamentach” Rema Koolhaasa, przyszedł czas na „raport z frontu”. Jak mówi A. Aravena w swoim wystąpieniu kuratorskim: „Są bitwy, które trzeba wygrać i kilka granic, które muszą zostać rozszerzone po to, by poprawić jakość środowiska mieszkalnego, a co za tym idzie – jakość ludzkiego życia. Coraz więcej ludzi na naszej planecie poszukuje odpowiedniego miejsca do życia, choć z każdą chwilą coraz trudniej takie miejsce znaleźć. Każda próba wyjścia poza aspekty biznesowe zazwyczaj napotyka na ogromny opór rzeczywistości i inercję, a każdy wysiłek skierowany na rozwiązanie tych kwestii zderza się z rosnącą złożonością świata. Jednakże w odróżnieniu od potyczek wojennych, w których nikt nie jest zwycięzcą i którym towarzyszy dojmujące poczucie porażki, na froncie zagospodarowania środowiska, odczuć można swego rodzaju witalność, ponieważ istotą architektury jest postrzeganie rzeczywistości w sposób konstruktywny”.

 

Cały artykuł w najnowszym, marcowo-kwietniowym numerze ARCH, do nabycia w sieci salonów EMPiK oraz dobrych księgarniach.

ARCH #42
LIPIEC/SIERPIEŃ 2017
facebook