AUTOR ARTYKUŁU
MACIEJ SKAZA
ULOTNE / NIEULOTNE
10 lipca 2015 | wyślij link
ULOTNE / NIEULOTNE

W marcu 2015 roku świat obiegły dwie wiadomości: decyzja o przyznaniu Nagrody Pritzkera[i] w 2015 roku dla Freia Otto, a jednocześnie – informacja o Jego śmierci (na niespełna 3 miesiące przed 90-tymi urodzinami). Wśród dziesiątków postów, anonsów i tekstów pojawiających się w ostatnim czasie (zarówno w mediach elektronicznych, jak i tych – drukowanych) ukazywała się słodko-gorzka mieszanka pochwał i kondolencji, kierując nasze myśli nie tylko ku dokonaniom niemieckiego architekta, ale zwracająca także uwagę na ulotność ludzkiego życia.

Jak możemy przeczytać na stronie Nagrody Pritzkera[ii] Frei Paul Otto to nie tylko architekt, ale także wizjoner, idealista, pionier w zakresie stosowania lekkich materiałów, ekolog i obrońca zasobów naturalnych. Wśród Jego realizacji można wymienić między innymi: dach dla wielofunkcyjnej hali w Mannheim (1970-75), elementy dla światowej wystawy Expo’67 w Montrealu (1967), Hall na Międzynarodowej Wystawie Ogrodniczej w Hamburgu (1963), czy zaprojektowany wspólnie z Shigeru Bahnem Pawilon Japoński na wystawie Expo 2000 w Hanowerze, a także niezwykłe „parasolki” stworzone dla zespołu Pink Floyd na potrzeby trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych (1977).

Niewątpliwie najbardziej znaną Jego realizacją są obiekty olimpijskie w Monachium.[iii] Projekt zespołu Güntera Benischa & Partner, Freia Otto, Leonhardt i Andrä, który powstał w latach 1968-72, to nie tylko budowle lecz także rozległe tereny rekreacyjne. Obejmują one stadion, hale (małą, dużą, widowiskową), a także lodowisko, oceanarium, korty tenisowe, tor kajakowy, theatron, wraz z towarzyszącą zabudowaniom zielenią oraz komunikacją pieszą i kołową. Powłoka zadaszenia stadionu przykrywa łącznie teren o powierzchni 7,3ha, wsparty na dziewięciu sprężonych masztach o wysokości sięgającej 80m[iv], którą można określić jako „parasol ponad krajobrazem”.[v] Oglądane na zdjęciach z lotu ptaka, zwiewne namioty, skrzące się i połyskujące w promieniach słońca powłoki, zdają się być bliższe tworom natury, niż dotknięciu ludzkiej ręki. Przypominają skrzącą się kroplami wody w promieniach słonecznych pajęczynę. Z bliska – gdy ukazują się naszym oczom masywne przeguby podpór – uświadomić możemy sobie nie tylko skalę całego założenia, ale po pierwsze tkwiącą w tej lekkiej na pozór strukturze, siłę emanującą niemalże namacalnie naprężeniem siatki lin wypełnionej pleksiglasem.

W swych pracach Frei Otto przeciwstawiał ciężkości murów lekkość i otwarcie na naturę. W nieustannie rozwijanych i modyfikowanych strukturach dachów stale podążał w tym samym kierunku odkrywając na nowo to, co być może już istniało. Jak sam pisał: „Nowoczesny dach wiszący jest najmłodszą formą budowlaną, doskonałą i o szerokim zasięgu, zasługującą na należne miejsce w budownictwie. Dach wiszący jest formą architektoniczną – jest domem. […] …jest on w istocie formą prastarą; już pierwszy namiot był dachem wiszącym”.[vi] Lata pracy niemieckiego architekta, to nie tylko projekty i realizacje, ale także prace badawcze (między innymi w Instytucie Lekkich Struktur na Uniwersytecie w Stuttgarcie). Architektoniczna droga, jak to określił Frei Otto, służyć miała projektowaniu nowych typów budynków, by pomóc ludziom, szczególnie w obliczu katastrof.[vii] Spoglądając na Jego ścieżkę życia zawodowego trudno nie zgodzić się w tym miejscu ze zdaniem Toma Pritzkera (Przewodniczącego Fundacji Hyatt sponsorującej nagrodę): „Nasze Jury było pewne, że kariera Freia Otto stanowi model dla pokoleń architektów, a jego wpływ będzie nadal odczuwalny”.[viii]

Niezależnie od tego, czy spacerować będziemy po terenach olimpijskich w Monachium, czy oglądać dziesiątki (a może setki) modeli kolejnych teoretycznych rozważań … w każdym przypadku postrzeganiu tej architektury będzie towarzyszyć świadomość wizjonerstwa i niecodzienności. Oryginalność, która we współczesności wydaje się być podstawowym kryterium dla architektury, w przypadku pracy Freia Otto nabiera zupełnie innego wyrazu.

Równoległe zderzenie życia (a dokładniej – śmierci) i twórczości (nagrodzonej tegoroczną Nagrodą Pritzkera) przypomina po raz kolejny, że czas jaki nam dano, jaki dajemy sami sobie jest krótki, ulotny. Parafrazując treść napisu odnalezionego przypadkiem na jednej ze ścian obok dworca Warszawa Wschodnia – „z punktu widzenia drogi mlecznej…”  – nasze życie to raptem chwila. Gdy zgaśnie, pozostaje jedynie ludzka pamięć i to, co zdołaliśmy po sobie pozostawić. W odniesieniu do Freia Otto niewątpliwie istnieć będą Jego budowle, w przeciwieństwie do życia – bardziej nieulotne (pomimo, że „budowane raptem powietrzem”) i trwające tak długo, jak długo pozostaną w naszej świadomości.


[i] F. Otto jest 40-tym laureatem Nagrody Pritzkera i drugim z Niemiec (Laureaci tej Nagrody to między innymi: Philip Johnson, James Stirling, Richard Meier, Hans Holein, Kenzo Tange, Frank O. Gehry, Tadao Ando, Shigeru Ban).
[ii] por. http://www.pritzkerprize.com/2015/media-release [dostęp: 2015-03.28].
[iii] Więcej o stolicy Bawarii i jej architekturze – patrz: M. Skaza, E. Szpakowska, Trzy dni monachijskie i jedna noc muzeów, ARCH 2011 nr 9, s. 74-78.
[iv] por. M. Salwadori, Dlaczego budynki stoją, [tłum.] P. Iwanowski, Murator, Warszawa 2001, s. 264.
[v] por. P. Gössel, G. Leuthäuser, Architektura XX wieku, [tłum.] K. Frankowska. Taschen, Köln 2006, s. 453.
[vi] por. F. Otto, Dachy wiszące. Forma i konstrukcja, [tłum.] St. Janicki, Arkady 1959, s. 5.
[vii] [za:] http://www.pritzkerprize.com/2015-laureate-media-kit-and-photo-booklet [dostęp: 2015.03.28].
[viii] Tamże.

08_PP_Frei-Otto-Roofing-for-main-sports-facilities-in-the-Munich-Olympic-Park-02

ARCH #52
MARZEC/KWIECIEŃ 2019
facebook