AUTOR ARTYKUŁU
MARCIN SZOSKA
LEKCJA KAMPU, CZYLI UCZĄC SIĘ OD LAS VEGAS
8 października 2013 | wyślij link
LEKCJA KAMPU, CZYLI UCZĄC SIĘ OD LAS VEGAS

Zmienność faz cyklu koniunkturalnego znajduje swoje odbicie w architekturze. Purytańska architektura późnego modernizmu była biurokratycznym narzędziem powojennej rekonstrukcji państwa i wyznaniem wiary w prefabrykowany beton. Jednakże hedonistyczne społeczeństwo nadmiaru końca lat sześćdziesiątych potrzebowało nowego medium, w którym mogłoby się wyrazić, a także architektonicznych heretyków odrzucających geometrię deski kreślarskiej. Umierał brutalizm, rodził się postmodernizm.

 

W roku 1964 amerykańska intelektualistka Susan Sontag definiowała idę estetyki kampu poprzez wskazanie desygnatów. Kamp to: lampa Tiffanego, „Jezioro Łabędzie”, filmy pornograficzne oglądane bez erekcji, to także żeliwna łodyga kwiatu orchidei zdobiąca wejście do paryskiego metra, czy też restauracja na Sunset Boulevard w Los Angeles, która przybrała kształt kapelusza.

 

Robert Venturi, Denise Scott Brown, Steven Izenour to architektoniczni heretycy, którzy za sprawą swojego manifestu Ucząc się od Las Vegas (1972), pragną przebudzić architekturę z dogmatycznej, modernistycznej drzemki. To także koneserzy estetyki kamp, którzy afirmują kulturę popularną analizując jej wykwit w postaci Las Vegas – „kobiety w sukni zrobionej z trzech milionów piór”.

 

Jako dandysi kultury masowej, którzy upodobali sobie budynki poskładane jak części hamburgera, w swojej pop-fascynacji nie byli odosobnieni. Autostrady, kasyna, bary szybkiej obsługi nareszcie znalazły swoich poetów i archiwistów. Warto podkreślić iż w tamtym okresie zainteresowanie urbanistyką zachodniego wybrzeża (Los Angeles i Las Vegas) przybierało, w większości przypadków, formę zgorszenia Sodomą i Gomorą. Architekturę „instant”, styl rzymsko-orgiastyczny i monumenty autopii, czyli autostrady upodobał sobie również genialny krytyk Reyner Banham, którego podstawowym narzędziem pracy w Los Angeles stała się nie maszyna do pisania a samochód. Los Angeles: The Architecture Of Four Ecologies (Los Angeles: Architektura czterech ekologii)  to architektoniczne zapiski antropologa, który wiedzę czerpie z periodyków dla hobbystów motoryzacji, a kapitał kulturowy miasta znajduje w restauracji Taco Burger Aztec. Sześć lat wcześniej podobnych pop-kulturowych epifanii doświadczył na kalifornijskiej autostradzie dziekan wydziału architektury Uniwersytetu Yale Charles W. Moore dając im wyraz w artykule You Have to Pay for the Public Life (Musisz płacić za publiczne życie) w prestiżowej „Perspecta” (1965). Moore i Banham byli jednymi z pierwszych, którzy zaczęli na poważnie traktować komerycjną architekturę Ameryki. To co budziło lęk i odrazę akademickiego establishmentu – Disneyland i autostrady – zostało nobilitowane do rangi zjawiska godnego analizy.

 

Autorów Ucząc się od Las Vegas, Banhama oraz Moora łączy nie tylko fascynacja architektonicznymi peryferiami, ale także forma prezentacji swoich idei, którą określiłbym mianem architektonicznego travelogue (literatura podróżnicza – przyp. red.) pomimo uwagi autorów Ucząc się…, iż nie jest to książka o Las Vegas, a raczej traktat na temat symbolizmu w architekturze. Konstruują narrację z fotela kierowcy, a czytelnika traktują jako pasażera klimatyzowanego samochodu. Aby zakreślić koło hermeneutyczne należy zacząć lekturę od pobieżnego oglądu dzieła a następnie zdekodować poziom – meta. Literaturę architektoniczną w pierwszej kolejności czytam z otwartą aplikacją google maps, jako formę dyskursywnego przewodnika. W ten sposób wraz z Bernardem Tschumi stałem się wałęsającym flâneur w Parc de la Villette w Paryżu, z Reynerem Banham przejechałem Pacific Coast Highway w Kalifornii, a z Robertem Venturim odcinek Las Vegas Boulevard. (…)

 

Analiza cytowań, wykonana za pomocą aplikacji google scholar, przekona każdego iż manifest brutalizmu The New Brutalism z 1955 roku od kilku lat cieszy się rosnącą popularnością. Renesans brutalizmu, z którym bezsprzecznie mamy do czynienia, może być związany z obecną fazą cyklu koniunkturalnego. Recesji towarzyszy silne pragnienie społecznej solidarności i opiekuńczej roli państwa – czynników, które współtworzyły powojenną urbanistyczną rzeczywistość. Być może w niedalekiej przyszłości, w okresie ekonomicznej prosperity, będziemy mieli do czynienia z podobnym odrodzeniem się postmodernizmu.

 

 

FOTO: ZDJĘCIA Z „UCZYĆ SIĘ OD LAS VEGAS” DZIĘKI UPRZEJMOŚCI WYDAWNICTWA KARAKTER

 

Cały artykuł w lipcowo-sierpniowym numerze ARCH#18, dostępnym w Numerach Archwialnych

ARCH #54
LIPIEC/SIERPIEŃ 2019
facebook