AUTOR ARTYKUŁU
FILIP SPRINGER
NOTATKI Z PRZESTRZENI: PODRÓŻ W CZASIE
6 sierpnia 2013 | wyślij link
NOTATKI Z PRZESTRZENI: PODRÓŻ W CZASIE

Chciałem się pośmiać, przyznaję. Ruszyłem w podróż. Śmiech zamarł mi w gardle. Nie z przerażenia, choć tak byłoby łatwiej. Dotarło do mnie, że żyję w mniejszości. Podróż w czasie uczy pokory

 

 

Prawie Giza

Tu zaczynam. Z wypucowanego pociągu Deutsche Bahn wysiadam w mgłę. Bolesławiec ma być jak Egipt. Mam tylko dwie godziny, więc łapię taksówkę i jadę na Masarską. Podróż trwa krótko, nie zdążę nawet pogadać z kierowcą. Po kilku minutach jesteśmy na miejscu. Mgła jakby tu gęstsza. Między składem materiałów budowlanych, poniemiecką kamienicą i kilkoma domkami jednorodzinnymi stoi restauracja Piramida. Swoje proporcje czerpie ponoć z samej Gizy. Wejścia do niej strzeże lekko wycofany z twarzy i postury Sfinks. Jak wynika z powieszonej na pobliskim płocie reklamy, lokal specjalizuje się w daniach kuchni polskiej i austriackiej. Menu jest w trzech językach, dla klientów darmowe Wi-Fi. Robię zdjęcia, a potem zaśnieżonym poboczem wracam do centrum. Jeszcze nie wiem, co o tym myśleć.

 

 

Prawie Akropol

Starożytną Grecję reprezentować mogą: garaż prywatny w Rąbieniu pod Łodzią (porządek dorycki), restauracja Grek Zorba na warszawskim Imielinie (porządek joński, ale w wersji XXL) oraz ujście wody oligoceńskiej na Jelonkach (porządek nieokreślony, architektonicznie zbliżony do Partenonu, ale bez ostentacji). Przykłady można mnożyć, grecka klasyka jest ciągle w cenie. Oglądam ile się da, ale nie fotografuję.

 

 

Prawie Rzym

Rzym już wkrótce doczeka się godnej reprezentacji. Czytam w poznańskiej gazecie, że pod miastem powstanie Osiedle Rzymskie. Wchodzę na stronę inwestora i nie mogę uwierzyć własnym oczom:

„Osiedle Rzymskie, nawiązując do swej płomiennej iluminacji, przywita Was w każdą gwiaździstą noc urokliwym łukiem, ukazującym potęgę miejsca, którego progi właśnie przekraczacie – Waszego własnego imperium. Płoty, których przęsła są rozdzielone słupami świecącymi żywym płomieniem, odbijającym się w lustrzanych i potężnych oknach Waszych domów, dopełnią efektu, który sprawi, że będziecie chcieli zatrzymać czas. Przekraczając bramy Osiedla Rzymskiego znajdziesz się w innej rzeczywistości –  to za jego bramą łączymy historię z przyszłością. Piękno starożytnej architektury z nowoczesną technologią. Piękno rzeczy śmiertelnych mija, a piękno sztuki pozostaje na wieki”. (…)

 

 

Głogów

Mógłbym pojechać do pseudo-renesansowego outletu w Piasecznie, ale na płotach wszędzie wiszą tam tabliczki o zakazie fotografowania. Musiałbym robić zdjęcia z krzaków. Nie chce mi się. Ale jest jeszcze Lidl w Głogowie, z atrapami domków budniczych przyklejonymi do hali sklepu. Jadę. Jestem rozczarowany. Przy rozmachu Piaseczna wygląda to jednak jak żałosna imitacja.

Dalej będzie barokowy Hotel Europa na opolskim Zaodrzu i restauracja Amor w Pile. Dookoła tej drugiej znajdują się: blaszak z warsztatem wymiany opon, pusty plac po jakimś wyburzonym budynku, kamienica z lat pięćdziesiątych, dwa nowe bloki postawione przez dewelopera. Ale to Amor jest bohaterem tej przestrzeni. Słowo wobec niego jest bezradne. Zgodność z podstawową zasadą rococo pozostała więc zachowana.

 

przewodnik_pila_amor003

 

 

 

Prawie Wenecja

Mówi mi autor najprawdziwszego łuku triumfalnego, dwudziestego trzeciego wybudowanego w czasach nowożytnych: – Wjazd do hotelu musi ludzi zachwycać, więc mi się w głowie urodził ten łuk. A potem wpadliśmy na pomysł, że można to połączyć z wejściem Polski do Unii. Tak już zostało. Zrobiliśmy uroczystość. Moim zdaniem wyszło to wszystko bardzo przyjemnie.

– Trochę się sypie – zauważam.

– Murarz dał mi na to 300 lat gwarancji i tyle to będzie stało. Mam takie mocne zdanie: u nas w łuku to się detal sypie, a w Unii sypią się fundamenty. Ozdóbki się rzeczywiście odkleiły, na wiosnę wezmę dwóch pracowników i się poprawi.

– Nie czuje pan zgrzytu?

– Im więcej tych wszystkich omotanych nowoczesnością architektów, tym lepiej dla nas. Bo nowoczesna architektura szybciej się starzeje, ciągle jest wyścig, jeden przebija drugiego. A taka elegancja jak nasza, jest ponadczasowa. Pewnie, że to nie jest zgodne ze stylami, że jakbym wziął „Style w architekturze” Kocha, to bym za to, co tu robię, dostał dwóję. Ale wie pan – tu nie Wilfried Koch na wesela przyjeżdża, tego się nie buduje dla Kocha, tylko dla 90 procent społeczeństwa. A ci pozostali niech sobie na mnie psy wieszają, nie dbam o to. (…)

 

 

Prawie Wenecja

Właściciel hotelu w stylu „wenecko-rzymskim” w Michałowicach.

– Żeby zrobić u nas wesele trzeba rezerwować salę z dwuletnim wyprzedzeniem. A nie jesteśmy najtańsi. Konferencje organizują tu największe firmy i nie muszę tego mówić, żeby się chwalić, tylko naprawdę tak jest, niech pan sobie zobaczy na naszej stronie. Same największe marki, żadna tam drobnica. Za miesiąc robimy galę i bankiet dla jednej z największych firm energetycznych. Przyjedzie kilkuset gości. Spowolnienia gospodarczego, które jest teraz, my prawie nie czujemy, nadal mamy obłożenie. Zarabiamy na tym niezłe pieniądze. A to znaczy tylko i wyłącznie jedno: ludziom to się podoba. Mimo że panu i pana kolegom pewnie nie bardzo. Mogę z tym żyć.

 

przewodnik_venecia_michalowice01

 

 

Im dalej w czas, tym więcej typologicznych komplikacji. Wraz z kolejnymi kilometrami granice między stylami zacierają się, epoki zlewają w jedno. Z Bolesławca przez Głogów, Opole, Łódź, pod Warszawę i dalej na wschód, albo na południe, pod Tarnów, Rzeszów, Przemyśl, w okolice Dębicy. Hotel Wiktoriański w Grójcu i Pałac Bursztynowy we Włocławku (postawiony „W hołdzie mojej i wszystkim mamom”). Pomiędzy tym wszystkim setki, tysiące wariacji, mutacji, aplikacji i kompilacji. Kolumny, fontanny, ryzality, plinty, kariatydy. Gips, złoto, kuta stal i grys na podjeździe, żeby chrzęściło.

 

Możemy się pośmiać. Ale nie musimy. 82 procent Polaków uważa, że żyje w ładnym kraju.

Najbardziej lubimy piosenki, które już gdzieś słyszeliśmy.

 

 

FOTO: FILIP SPRINGER

 

 

Artykuł opublikowany został w nr 17 ARCH. Całość artykułu dostępna jest w drukowanej wersji magazynu – http://www.archsarp.pl/kategoria-produktu/arch

ARCH #51
STYCZEŃ/LUTY 2019
facebook