AUTOR ARTYKUŁU

AGNIESZKA BULANDA
…BY JAK NAJKORZYSTNIEJ WYGRAĆ SPRAWY SARP, PRZESTRZEŃ, ARCHITEKTURĘ
11 marca 2013 | wyślij link
…BY JAK NAJKORZYSTNIEJ WYGRAĆ SPRAWY SARP, PRZESTRZEŃ, ARCHITEKTURĘ

Mariusz Ścisło, architekt, właściciel i prezes zarządu biura architektonicznego FS&P Arcus; w kadencji 2009–2012 skarbnik SARP; od 8 grudnia 2012 Prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich – opowiada o swoich planach na kadencję 2012–2015

 

 

Agnieszka Bulanda: Panie Prezesie, Mariuszu – pozwolisz, że w naszej rozmowie będę się częściowo opierała na punktach, jakie przedstawiłeś prezentując swoją kandydaturę podczas Walnego Zjazdu Delegatów SARP w grudniu ub.r. W Twoim programie na kadencję 2012–2015 wielokrotnie podkreślałeś obecność młodych w Stowarzyszeniu i pomocy, jakiej mogliby tu oczekiwać. Na czym miałoby to konkretnie polegać?

 

Mariusz Ścisło: Uważam, że to na nas doświadczonych w zawodzie „seniorach” spoczywa obowiązek przygotowania możliwie najlepszych, z uwzględnieniem realiów  – warunków dla startu i pracy młodzieży w zawodzie. Jak mawiał mój nieżyjący już partner i wspólnik Andrzej Fajans, były prezes oddziału warszawskiego – praca w SARP-ie to pewnego rodzaju danina na rzecz środowiska, to nasz obowiązek by młodym przekazywać swoją wiedzę, doświadczenie i stworzyć takie warunki pracy, by mogli mieć jak najmniej przeszkód. To ułatwienie wejścia w zawód architekta to również kształtowanie postaw zgodnych z zasadami etyki zawodu oraz przekazywanie  wartości z ponad 130. letniej tradycji naszego Stowarzyszenia. (…)

 

Ważne jest promowanie młodych adeptów architektury, choćby poprzez konkursy studialne, oraz konkursy rekomendowane przez SARP – realizacyjne dwuetapowe, gdzie kryterium w I etapie może być mniej rygorystyczne, ale również z mniejszym ryzykiem finansowym. Przygotowywany aktualnie przez nas konkurs na siedzibę KRRiTV ma takim właśnie być. Do składu sędziowskiego tego i innych konkursów będziemy włączać młodych architektów z oddziałowych kolegiów sędziów konkursowych. Chcemy,  by udział w jury konkursów miało jak najwięcej młodych, którzy dotychczas byli „martwymi duszami” w oddziałowych kolegiach sędziów konkursowych. Gdzie i jak mają zdobywać doświadczenie, jako sędziowie konkursowi, jak nie poprzez konkretną pracę u boku bardziej doświadczonych, starszych koleżanek i kolegów.

 

Innym zagadnieniem jest pomoc w dostępie do legalnego oprogramowania  dla projektowania w architekturze, „software” jest u nas w proporcji do skali zarobków architekta – najdroższy w Europie. Pracujemy nad tym z pewnym zrozumieniem problemu u dostawców i dystrybutorów. (…)

 

W swoim programie mówiłeś wiele o promocji i dbałości o jakość architektury. Jak SARP zamierza to uzyskać, jak edukować społeczeństwo, jak inwestorów, developerów? Czy nie są to pobożne życzenia ?

 

Uważam, że mamy i możemy mieć wpływ na kształtowanie kultury odbioru architektury w społeczeństwie, jej wagę w odbiorze estetyki przestrzeni poprzez standardy, jakie promujemy choćby przez coroczny konkurs na najlepsze obiekty architektoniczne. Poza wewnętrzną środowiskową rywalizacją jest to również element promocji najlepszych realizacji, a więc uwrażliwienie społeczeństwa, na to, co dobre i właściwe. Doskonałym narzędziem takiej edukacji jest nasze stowarzyszeniowe pismo – ARCH, które w grudniu ub.r. wyszło poza krąg li tylko członków SARP czy studentów architektury – jest już również dostępne w sieci sprzedaży. Jednym z jego podstawowych celów są właśnie publikacje projektów i realizacji najbardziej wartościowych obiektów i kształtowania przestrzeni. Wspomniany konkurs Nagroda Roku SARP to również pewnego rodzaju edukacja dla inwestorów / developerów, to dla nich wskazówka  – co zdaniem środowiska architektonicznego jest właściwe, najlepsze. W konkursie tym, nagradzani są przecież również inwestorzy ! Naszym zadaniem jest wskazywanie na pewną wartość dodaną jaką ma dobra architektura i pokazywanie, że nie zawsze niezbędne są ku temu  niewyobrażalnych rozmiarów środki finansowe. (…)

 

Jednym z najważniejszych punktów programu działania tej kadencji wskazałeś archiwizację dorobku architektów oraz obiektów architektury.  To już chyba częściowo się dzieje… jakie są realne szanse na powstanie takiej bazy danych i czy będzie ona powszechnie dostępna ?

 

Tak, kilka tysięcy obiektów jest już zarchiwizowane a to już jest pewien kapitał, na którym możemy budować archiwum architektów oraz „paszporty” obiektów architektury. Aplikowaliśmy w tej sprawie o środki z programu PARP, współpracować będziemy tu również z Ministerstwem Kultury, jako że jest to również nasze dziedzictwo narodowe.

 

Jest to również integralnie związane z podstawą do stworzenia bazy informatycznej dla  Zbiorowego Zarządzania Prawami Autorskimi, dla tych architektów, którzy wyrażą chęć byśmy jako Stowarzyszenie zarządzali ich prawami autorskimi.

 

Chcemy stworzyć wirtualną bibliotekę, która będzie miała na celu zarchiwizowanie tego niezwykle ważnego i bogatego materiału. Umieszczone tam będą również obiekty, które z różnych względów nie mogą się znaleźć w rejestrze zabytków, co jest działaniem na rzecz ochrony dziedzictwa narodowego. Ta baza będzie dostępna powszechnie. (…)

 

Chciałabym poruszyć nieco drażliwą kwestię a mianowicie środowiska architektonicznego i pewnego podziału sfery odpowiedzialności SARP i Izby. Jak  widzisz współpracę tych dwóch organizacji, które winny chyba mówić jednym głosem?

 

Jak już wspomniałem warunkiem mojego kandydowania na Prezesa SARP była możliwość zapewnienia sobie dobrej współpracy z Izbą i klarowne zdefiniowanie kompetencji i obowiązków. Generowanie konfliktów nie służy integracji naszego środowiska.

 

Uważałem i uważam nadal, że jesteśmy na tyle małym środowiskiem, że w sprawach zasadniczych powinniśmy stać po jednej stronie, po uprzednim wyraźnym określeniu podziału obowiązków, które przypisane są do każdej z tych organizacji.

 

Jeszcze w poprzedniej kadencji, pełniąc obowiązki Skarbnika zabiegałem np. o to, by siedziba Krajowej Izby pozostała tu na Foksal, by te dwie organizacje architektoniczne mieściły się w jednym miejscu. To też jest integracja.

 

W najbliższym czasie planowane są  spotkania Prezydium SARP z Radą KRIA, podczas którego chcielibyśmy określić podział naszych obowiązków.

 

I tak uważam, że m.in. po stronie SARP powinny się znaleźć: organizacja i ocena konkursów, problematyka prawa autorskiego, szeroko pojętej twórczości (w tym promocji architektury); zaś po stronie Izby: weryfikacja warunków realizacji konkursów, uprawnienia, ochrona wynagrodzenia projektanta – gwarancja zapłaty dla uczestnika w procesie inwestycyjnym. Wspólnymi zaś powinny być współpraca w zakresie legislacji, zasad etyki i kształtowania warunków pracy architekta.

 

Ten ostatni punkt, również we współpracy z ośrodkami współtworzenia prawa (ministerstwa, sejm, posłowie, organizacje branżowe, prasa)  w kształtowaniu i modyfikacji otoczenia prawnego w pracy architekta, jako współrealizatora  procesu inwestycyjnego, niwelacja barier i absurdalnych utrudnień w procedurach przygotowania inwestycji. (…)

 

I na koniec… poza poruszonymi tu sprawami w czekającej Cię kadencji, czy jest coś, co szczególnie chciałbyś podkreślić, jakieś credo na te najbliższe 3 lata… ?

 

Tak. W edytorialu 14 numeru naszego ARCH  znalazłem motto (cytowałem je zresztą na Zjeździe), które znakomicie wyraża, to, co dla mnie najistotniejsze: „by odświeżyć wizerunek SARP, by  iść z  duchem czasu,by praca w Stowarzyszeniu Architektów Polskich była, jak kiedyś pięknie napisał prof. Gurawski: „absolutnym wyróżnieniem i poczuciem więzi oraz aprobaty kolegów, gdzie sędzia konkursowy SARP – to odpowiedzialność do bólu, poczucie konieczności pełnej uczciwości […],  gdzie czasem trzeba odrzucić własne przekonania, zrozumieć inne spojrzenie […]  a wszystko to wspólna świadomość działania, by jak najlepiej, jak najkorzystniej wygrać sprawy SARP, przestrzeń, architekturę, promocję talentu bez względu na wiek, płeć i przynależność […].”

 

 

Foto: Ewa Dyszlewicz

 

Wywiad opublikowany został w 16 numerze ARCH. Całość wywiadu w drukowanej wersji magazynu do nabycia w sieci salonów EMPIK i wybranych księgarniach.

ARCH #57
STYCZEŃ/LUTY 2020
facebook