AUTOR ARTYKUŁU
ŁUKASZ WOJCIECHOWSKI
NIEPOKOJE W ARCHITEKTURZE. CZĘŚĆ I – ALFRED JARRY I FETYSZ ROWERU
7 marca 2013 | wyślij link
NIEPOKOJE W ARCHITEKTURZE. CZĘŚĆ I – ALFRED JARRY I FETYSZ ROWERU

Prezentujemy nowy cykl esejów Łukasza Wojciechowskiego, wrocławskiego architekta i wykładowcy, współzałożyciela pracowni VROA, autora bloga niepokoje.wordpress.com poświęconego zagadnieniom współczesnej architektury i sztuki.

 

Le Corbusier stwierdził, że architektura to gra form w świetle. Opis ten bardziej pasuje jednak do walki bokserskiej w błysku reflektorów. Prawdziwe oblicze architektury jest w cieniu budynków.

 

Sztuka budowania jest odzwierciedleniem historii. Jej porażki i osiągnięcia nie wynikają jedynie z idei architektów, ale przede wszystkim z sił zewnętrznych, które nimi powodowały w określonym momencie dziejowym.

 

Nieważne, czy były to papierowe wizje, drukowane manifesty, czy realizacje – w XX wieku architekci szybko reagowali na zwroty społeczno-polityczne i osiągnięcia techniki. To jest widoczne w zróżnicowaniu nurtów na przełomie zaledwie kilku dekad – od modernizmu, konstruktywizmu, ekspresjonizmu, przez faszyzm, nazizm, socrealizm, po metabolizm, brutalizm, strukturalizm i postmodernizm. Każdy z tych izmów wynikał w określony sposób z historycznych przemian. (…)

 

W XX wieku nadwyrężone zostało zaufanie do architektów i ich dzieł. Skoro każdy kolejny izm zdawał się być zaprzeczeniem poprzedniego, to wiara w kolejne racje była coraz mniejsza. Nigdy wcześniej architektura tak często się nie zmieniała. W tym pośpiechu nie można było wypracować mocnych podstaw dla akceptacji społecznej. Architekci zrzucali kolejne skóry, walcząc o zlecenia i sławę. Za obowiązek poczytywano nadążanie za rozwojem technicznym, koniecznością była odpowiedź na wzrost demograficzny, do tego dochodziły nieposkromione ambicje twórców i zleceniodawców. Niemal każda architektoniczna nowość stała się przedmiotem uzasadnionych podejrzeń i lęku.  (…)

 

Jarry i zewnętrzny szkielet 

Niektórzy uważają, że jednym z symboli przełomu XIX i XX wieku jest Alfred Jarry. Dziwne to musiały być czasy, skoro reprezentować je miałby wielki ekscentryk, nieposkładany artysta i nieznośny prowokator. Trudno jednak nie przyjąć tego za dobrą monetę.

 

Ważnym elementem nieokrzesanych tekstów Jarrego były rowery. Nowość ostatniej dekady mijającego stulecia, która obok żarówki, kolei, automobilu i aeroplanu stanowiła o postępie i była manifestacją wyzwolenia wśród paryskiej bohemy. Nie bez znaczenia jest fakt, że na rowerach zaczęły jeździć także kobiety. I do tego w bulwersujących spódnico-spodniach (bloomers). Rowery były jedynie zapowiedzią nowych możliwości przemieszczania się i podróżowania, które zostały rozpowszechnione już wkrótce.

 

Jarry nie rozstawał się ze swoim Clémentem z 1897 w wersji Luxe – nazywał go zewnętrznym szkieletem. Podobno jeździł nim nawet po mieszkaniu. Zafascynowanie rowerem znajduje odzwierciedlenie w jego tekstach. W piątym rozdziale utworu Nadsamiec Jarry opisuje Wyścig na dziesięć tysięcy mil, gdzie 5 mężczyzn pedałuje, ścigając się z pociągiem ekspresowym. Aby utrzymać się przy życiu i osiągnąć prędkość 300 km/h jedzą odżywkę w kostkach o nazwie Perpetual-Motion-Food (na bazie alkoholu). Jeden z nich umiera, ale nie przestaje pedałować. To dobitny obraz kondycji człowieka wobec industrializacji i rozwijających się manufaktur. W innym tekście pt. Pasja czyli rajd górski Jarry interpretuje drogę krzyżową jako wyścig rowerowy. Jezus musi nieść drewnianą ramę, z której poodpadały koła (wada starego modelu), a po wygraniu imprezy, kontynuuje wyścig jako lotnik… Jarry odrzucił stare świętości i jego fetyszem stała się maszyna. (…)

 

BIO | Łukasz Wojciechowski (1978) – architekt, współzałożyciel z Martą Mnich VROA Architekci, prowadzi zajęcia z projektowania na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej, dolnośląski korespondent Architektury-murator, pisał do A10 New European Architecture, Architectural Design, Wonderland, A&B. Współautor Centrum Konferencyjnego przy Hali Stulecia we Wrocławiu i przebudowy bunkra przeciwlotniczego na Muzeum Współczesne Wrocław.

 

Foto: Alfred Jarry i jego Clément; commons.wikimedia.org

 

Artykuł opublikowany został w nr 12 ARCH. Całość artykułu dostępna jest w drukowanej wersji magazynu – kontakt: archiwum(at)archsarp.pl

ARCH #57
STYCZEŃ/LUTY 2020
facebook