AUTOR ARTYKUŁU

TOMASZ MALKOWSKI
KONKURS NA RYNEK W KATOWICACH – PRODUKT ZASTĘPCZY?
28 lutego 2013 | wyślij link
KONKURS NA RYNEK W KATOWICACH – PRODUKT ZASTĘPCZY?

To miał być najważniejszy konkurs architektoniczny w Katowicach od lat – w końcu dotyczył najważniejszego placu w mieście – Rynku. Niestety wielu architektów zrezygnowało z udziału uznając go za fatalnie zorganizowany. To był bardziej konkurs na scenografię niż na przestrzeń miejską

 

Okolice Rynku w Katowicach nie mają szczęścia. Przestrzeń, której ostatecznie nadano rys w latach 60. i 70. ubiegłego wieku wygląda praktycznie tak samo jak w czasach PRL-u. Może z wyjątkiem jeszcze bardziej wyszczerbionej posadzki i wielkich płacht reklamowych zakrywających okoliczne kamienice i domy towarowe. Specyficzna przestrzeń z wielowątkową architekturą będąca skrzyżowaniem placu z węzłem komunikacyjnym, nie cieszy się szczególną sympatią mieszkańców Katowic. Dyskusje, plany i wizje dotyczącego reanimowania tego miejsca mogłyby zapełnić wiele tomów. A przestrzeń jak była chaotyczna – tak jest nadal. Ten marazm decyzyjny w samym sercu wielkiego miasta można tylko porównać z dziurą urbanistyczną wokół Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. I tam i tu nad rozległymi, najcenniejszymi połaciami miejskich gruntów zawisło chyba jakieś fatum, które uniemożliwia sensowne zagospodarowanie przestrzeni.

 

Jednak w Katowicach w ostatnim czasie odżyła nadzieja (który to już z kolei raz?) wraz z ogłoszeniem na początku tego roku międzynarodowego konkursu na „Opracowanie koncepcji architektonicznej zagospodarowania przestrzeni publicznych w obszarze centrum Katowic”. Początkowo do konkursu zgłosiło się 31 pracowni, w tym śmietanka śląskich biur m.in.: Archistudio Studniarek + Pilinkiewicz, Jojko + Nawrocki, Konior Studio, KWK Promes, medusa group. Było też kilka zagranicznych biur, w tym znane w Katowicach z projektu nowego gmachu Muzeum Śląskiego (będącego w trakcie realizacji) austriackie biuro Riegler & Riewe Architekten oraz hiszpańska firma Idom czy brytyjska ESA. Jednak po ogłoszeniu szczegółowych warunków na placu boju zostało tylko 16 biur – większość śląskich firm nie tylko się wycofała, ale jawnie zbojkotowała konkurs.

 

Robert Konieczny, prowadzący pracownię KWK Promes nie kryje swojego rozczarowania. – Od początku byłem sceptyczny, ale moi pracownicy przekonali mnie, że warto wziąć udział w tym konkursie. Sam wiele razy zabierałem głos w debacie dotyczącej centrum miasta, uznałem więc konkurs za dobrą okazję do wypowiedzi projektowej. Ale w chwilę po zgłoszeniu przeczytałem w prasie, że rozpoczęła się przebudowa Rynku! To potwierdziło moje obawy, co do złej polityki miasta. Bo już ktoś rozpoczął prace budowlane w szerszej skali, a sam konkurs miał być „fasadowy”. Z warunków dowiedzieliśmy, że nie do ruszenia są tory tramwajowe, narzucono odgórnie tematyczne place – to sprowadziłoby naszą rolę do dekoratorów, mieliśmy się bawić płytkami, kwiatkami – nie na tym miał polegać konkurs dotyczący kreowania tak ważnej przestrzeni. Daliśmy sobie spokój, bo wiedziałem, że nie będzie żadnego sensownego rozstrzygnięcia. Niestety w Katowicach wszystko jest jedną wielką prowizorką, nie ma żadnego planu, nie ma żadnego zdrowego rozsądku w działaniach władz – mówi Konieczny. (…)

 

tu fontanna, tam placyk

Czarę goryczy przelały źle rozpisane warunki konkursowe, z fatalnie uszczegółowionym programem. – Okazało się, że to konkurs na wystrój Rynku, gdzie z góry założono, co gdzie ma być, w jakim miejscu,  że tutaj ma być kwietnik, tam taki placyk, tutaj tyle fontann. Właściwie wszystko zostało powiedziane. Tak nie robi się konkursu na najważniejsze miejsce w aglomeracji. W ten sposób zawiązano ręce startującym w konkursie zespołom. To przekonało nas, jako SARP, by nie rekomendować tego konkursu – przekonuje Krzysztof Gorgoń, prezes katowickiego oddziału SARP

 

Architekt Miasta nie zgadza się z taką oceną konkursu. – Czy koledzy czytali warunki konkursowe? Jedyne wytyczne w tym konkursie były następujące: należy zaznaczyć ślad rzeki Rawy, należy pozostawić torowiska tramwajowe i należy pozostawić przebieg ulicy Moniuszki. Reszta – to jest wolny plac. Jeżeli to są ograniczenia, no to życzę powodzenia i projektowania tylko na pustyni. Place tematyczne to była sugestia, propozycja. Jeżeli ktoś oglądał te 16 prac to zauważyłby, że wiele prac w ogóle tego nie uwzględnia. Jedna z takich prac dostała nawet wyróżnienie. Jest mi trochę przykro, że koledzy, którzy się nie zgadzali z warunkami, nie wzięli w nim udziału i teraz utyskują – odpowiada Michał Buszek. (…)

 

bez pierwszej nagrody

Ogłoszenie wyników 3 lipca było urzeczywistnieniem najgorszych przypuszczeń – jurorzy nie przyznali żadnej pierwszej nagrody. Najwyżej ocenili pracę konsorcjum krakowskich firm – GPP Grupa Projektowa oraz Agencji Architektury EKSPO, które otrzymały drugą nagrodę. W ich koncepcji dominującym elementem są monumentalne portyki – domykające przestrzeń Rynku od zachodu oraz jeszcze potężniejsza, wysoka na 8 metrów Brama Miasta, obudowująca plac od północy. Główną funkcją tych elementów miało być fasadowe zamknięcie Rynku, tak by odzyskał utracone po wojnie pierzeje. Jak sami architekci piszą w opisie autorskim: „Brama wydziela widokowo Forum Silesia z otoczenia urbanistycznego oraz tworzy symboliczną granicę ścisłego centrum miasta. Portyki uporządkowują przestrzeń opracowania tworząc nową pierzeję Forum, podkreślając kierunek północ-południe”. Owszem, projektanci nie wykluczają umieszczenia w portykach funkcji – pawilonów gastronomicznych, organizowania tam wystaw, jednak w oczy rzuca się dekoracyjność i pomnikowość całego założenia. Ta scenografia jednak w żaden sposób nie odwołuje się do architektonicznych tradycji Katowic, wydaje się obcym elementem wrzuconym w środek miasta. (…)

 

co dalej z Rynkiem?

Konkurs, który miał przełamać impas w zagospodarowaniu centrum Katowic, wydaje się go pogłębiać. Pytanie –  co dalej z Rynkiem – stało się jeszcze bardziej dramatyczne. Architekt Miasta na ogłoszeniu wyników zapowiedział, że jest szansa na realizację pracy zespołu, który otrzymał drugą nagrodę, o ile spełni zalecenia jury. Początkowo nikt nie wierzył w taki obrót sprawy, ale kilka tygodni po ogłoszeniu wyników miasto przedstawiło publicznie swoje stanowisko. Realizowana będzie wizja krakowskich pracowni – stanie się ona podstawą do… kolejnego przetargu na projekt budowlany przebudowy Rynku. (…)

 

Artykuł opublikowany został w nr 13 ARCH. Całość artykułu dostępna jest w drukowanej wersji magazynu – kontakt: archiwum(at)archsarp.pl

ARCH #57
STYCZEŃ/LUTY 2020
facebook